Blog > Komentarze do wpisu

Chilli con carne

Wkraczam na grząski grunt. Bo, jak udało mi się po dłuuugich poszukiwaniach ustalić, jedno jest pewne, ma być chilli i ma być carne, o resztę toczy się święta wojna :) No, może jeszcze kumin jest nienaruszalnym dodatkiem do chili. Kumin musi być, bez kuminu nie ma dobrego chili.

Taka na przykład fasola nie jest wymagana, ba, jest wręcz zakazana przez Chili Appreciation Society International w międzynarodowych mistrzostwach chili. Według purystów mięso nie ma prawa być mielone, jedynie siekane. Jeszcze inni wzdrygają się na myśl o dodatku pomidorów... Moje chili nie jest więc tradycyjne, a na siekanie mięsa brak mi cierpliwości :) Na szczęście żaden sędzia nie zagląda mi do garnka, a przepis jest kompilacją wszystkiego tego, co udało mi się przeczytać, po(d)słuchać i posmakować u źródeł.

Dodatek 4 papryczek chili (bez suszonego chili) daje wyraźnie ostry, choć daleki od ekstremalnie ostrego, smak.

 chili con carne

Chili con carne

kilogram dobrej wołowiny, mielonej bądź siekanej. Co najmniej z udźca
2 cebule
2 ząbki czosnku
4 papryczki chili
1.5 łyżeczki nasion kuminu
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka oregano
200 ml bylejakiego czerwonego wytrawnego wina
2 puszki pomidorów
500 ml bulionu wołowego (jeśli nie ma, lepiej dać wodę albo rosół na kurczaku niż bulion z kostki, bo zepsuje smak)
łyżeczka chili w płatkach (zależnie od uwielbienia dla ostrości)
oliwa z oliwek do smażenia
czerwona fasola (nie mam cierpliwości do gotowania, daję z puszki)
sól, świeżo mielony pieprz

do podania: kwaśna śmietana, świeża kolendra, cząstki limonki  

Cebulę i czosnek posiekać drobno. W moździerzu rozetrzeć kumin z kolendrą. W dużym garnku rozgrzać odrobinę oliwy z oliwek (nie mocno), dodać przyprawy, przesmażyć krótko, dodać cebulę, smażyć kilka minut, aż zmięknie. Dodać czosnek i smażyć jeszcze przez minutę (trzeba uważać, żeby się nie spalił). Dodać mięso, zwiększyć ogień i smażyć, aż zbrązowieje. Jeśli mięso zbije się w grudki, koniecznie trzeba je rozgnieść łyżką.

Zmniejszyć ogień, dodać wino i dusić, aż częściowo odparuje

Dodać oregano, pomidory z puszki, posiekane papryczki chili (łącznie lub bez suszonego chili), oregano i sporo (dobrą łyżeczkę) soli.

Dusić, mieszając co jakiś czas, aż płyny się zredukują, ale mięso pozostanie wilgotne, około pół godziny.

Dodać fasolę z puszki i dusić jeszcze 10 minut. Jeśli trzeba doprawić jeszcze solą i koniecznie świeżo zmielonym pieprzem

Podawać z kwaśną śmietaną, świeżymi listkami kolendry i cząstkami limonki.

środa, 07 grudnia 2011, szarsz

Polecane wpisy

Komentarze
2011/12/07 01:03:58
W podejściu do mięsa się różnimy- ja wołowinę kocham namiętnie, ale jakoś do chilli mi szkoda i używam mielonego (zazwyczaj indyk/świnia). Zdarza mi się dodawać kukurydzę (ładnie by na zdjęciu wyszło ;-), dodaję tartą marchewkę w małej ilości, ale pomijam wino. Gotowe danie polewam kwaśną śmietaną (ale nie mieszam) i posypuję drobniutko pokrojoną cebulką.
-
2011/12/07 04:06:16
Na koniec polecam dodać kostkę lub dwie gorzkiej czekolady - świetnie podbija smak.
-
2011/12/07 08:43:50
Ederlezi, bo właśnie każdy ma swój najlepszy pomysł na chili :) Dla mnie fasola i pomidory to granica, poza którą chili przestaje być chili - kukurydza i marchewka są już zbyt bluźniercze :D A tak naprawdę to nie przepadam za kukurydzą z puszki, a marchewka szczególnie nie pasuje mi do wołowiny, która jest z natury swojej bardzo słodka.

Agaf, fajnie że zaglądasz. Czekam niecierpliwie, aż coś napiszesz :)
Czekolady nigdy nie próbowałam, na pewno dodam następnym razem. Ta kostka lub dwie wystarczą na taką ilość mięsa? I dawać wtedy fasolę?
-
2011/12/07 11:47:44
Ja nie Agaf, ale odpowiem - dawać wtedy fasolę :). W Meksyku często się zajada mięso z mole, czyli właśnie ze słodko-ostrym sosem z czekoladą. Przebijają się w tym głównie ostre przyprawy, a nie czekolada, więc wszystkie te składniki, których normalnie używasz, robiąc potrawę na ostro, pasują też przy dodaniu czekolady.
-
2011/12/07 14:48:24
O moje chili! No prawie, bo nie dodaje wina i bulionu. Jednak kumin i wolowina sa obowiazkowe. To pierwsze danie, jakie nauczylam sie gotowac i do dzis robie je co jakis czas. Nie musi byc ostre, ale aromatyczne.
Pomysl z czekolada na pewno przetestuje.
-
2011/12/09 16:44:16
Głupie pytanie: pomidory z puszki mają być całe, krojone w kostkę czy jeszcze inna opcja?
-
2011/12/09 20:14:44
Krojone w kostkę będą świetne. Ja miałam akurat całe, to też nie przeszkadza, bo one są tak miękkie, że rozpływają się praktycznie od pierwszego zamieszania. Z tych całych trzeba tylko wykroić gniazda nasienne, bo je producenci niestety zostawiają.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Spis treści
Loading
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi