Blog > Komentarze do wpisu

Parzone ciasto na pierogi

Ten przepis pewnie nie spodoba się tym, którzy muszą mieć wszystko odliczone co do grama. Zachęcam jednak do wypróbowania, bo wbrew pozorom nie da się go zepsuć. Próbowałam już wiele ciast, z jajkiem, maślanką, żółtkiem... Były kluchowate albo twarde. Przepis mojej Babci (dopiero niedawno dowiedziałam się,  że nazywa się parzeniem) jest niezawodny, pierogi są mięciutki, fantastycznie się też mrożą po ugotowaniu. Z ciastem dobrze się pracuje, bo klei się tylko na początku wyrabiania.

Składniki:

kilo mąki+ mąka do podsypywania

4-5 łyżek oleju

2 płaskie łyżeczki soli

wrzątek (ok 0,5l)

Umieszczamy wszystko w misce, mieszamy łyżką i zostawiamy na jakieś 5-10 minut, żeby wrzątek nieco wystygł. Po tym czasie dolewam szklankę wody w temperaturze pokojowej, ale można od razu zabrać się za wyrabianie. Trzeba tylko uważać, aby się nie poparzyć. Jeśli ciasto jest za rzadkie-dodać mąki, jeśli za gęste-dodać wody. Różne mąki różnie ciągną wodę, więc nie da się jednoznacznie określić jej ilości. Wraz z utratą temperatury i przy wałkowaniu ciasto robi się bardziej kleiste, ale możemy podsypywać je bez obaw mąką, jeszcze nigdy nie stwardniało mi po ugotowaniu.

środa, 07 grudnia 2011, amoureuse
Tagi: mąka

Polecane wpisy

Komentarze
2011/12/07 23:33:44
Ja też tylko parzone ciasto uznaję, jedno jedyne, które można bezpiecznie rozwałkować na grugość papieru i nic się z nim nie dzieje w czasie gotowania.
-
2011/12/07 23:46:33
O, cieszę się, przez długi czas uważałam, że jesteśmy nienormalną rodziną, która jako jedyna na całym świecie robi ciasto na pierogi bez jajka :D
-
2011/12/07 23:50:15
A skąd, ja też bez jajka i też koniecznie parzone!

Swoją drogą parzona baba drożdżowa to też jedyna jaką uznaję, wiwat parzenie ;) !
-
2011/12/07 23:56:31
Uff, ulżyło mi :D od dzisiaj nie wstydzę się swoich pierogów
-
2011/12/08 08:43:03
:)
Ale w mrożeniu reprezentuję odmienną frakcję, mrożę takie niby surowe na tacce (mam taką zupełnie płaską szufladkę w zamrażalniku, teoretycznie na lód), po czym zsypuję do woreczków. Niby surowe, no bo przecież zaparzone.
Jak gotuję, to wrzucam na wrzątek zamrożone, nigdy nic się z nimi nie stało.
-
2011/12/08 20:30:46
Ja też tak właśnie robię ciasto na pierogi. A wgilijne pierogi smażę - wrzucam na gorący olej zamrożone. Mniam.
-
2011/12/09 21:56:46
Moja mama nauczyła mnie robić pierogi właśnie w ten sposób :-) Robi się błyskawicznie, dłużej za to idzie mi zawsze lepienie.
-
2011/12/12 14:30:48
Muszę wypróbować :)
-
Gość: Balderdash, *.lubocka.net
2012/12/14 08:59:58
Najlepsze!
-
Gość: Teresa, 62.244.157.*
2013/01/10 11:32:25
Ciasto parzone na pierogi robię od 20 z górą lat. Nie dodaję oleju do ciasta tylko trochę do wody w której się gotują. Ponadto mąkę w misce zalewam wrzątkiem w 3/4 wielkości wody, mieszam szybko widelcem i przykrywam miskę ściereczką. Zostawiam na 15 minut. Potem dodaję 1/4 zimnej wody, znów szybko mieszam i zostawiam jeszcze na 5 minut. Dopiero wtedy wyrabiam. Moje pierogi są znane w całej rodzinie ze swojej miękkości i delikatności. Smacznego.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Spis treści
Loading
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi